Kasia & Michał - Smart Bride
15.08.2016

Kasia & Michał

Nosselia

1

/ O weselu /

Tak, to był poniedziałek – po półrocznych przygotowaniach powiedzieliśmy sobie \”tak\” pod gołym niebem, w otoczeniu mazowieckiej wsi, w obecności rodzin i najbliższych znajomych. Założyliśmy, że nasz ślub będzie nietypowy. Trochę na przekór wszystkim, ale w zgodzie z nami – to było najważniejsze. Szczególnie istotne było dla mnie zadowolenie męża, od którego od ponad 8 lat słuchałam jakie to wesela są chałowe i tandetne. Finalnie dał mi wolną rękę, a od 8 miesięcy nadal mi dziękuje, że zorganizowałam najlepsze wesele, na jakim był. Od początku wiedziałam, że nasz wielki dzień musi być utrzymany w estetyce boho. Właśnie w tych klimatach noszę się na co dzień, nawet pierścionek zaręczynowy dostałam z wielkim koralem. Miało być naturalnie, kolorowo, trochę rustykalnie, trochę vintage. Kompletnie zlaliśmy tradycje – nie uśmiechały nam się rzewne podziękowania dla rodziców z tańcem w kółeczku, nie było też błogosławieństwa, przenoszenia przez próg, witania chlebem i solą, tłuczenia kieliszków itp. Goście na pewno byli zaskoczeni, ale finalnie wszyscy chwalili organizację. Nawet pogoda sprzyjała – zaczęło lać tuż po tym jak zeszliśmy z naszej \”ślubnej górki\”. Mogłabym przeżywać ten dzień co rok, chociaż niewątpliwie w przygotowaniach trochę kłód pod nogami się pojawiło, a wraz z nimi łzy i bezsilność. Za to w dniu ślubu stres z nas zszedł, na naszych twarzach gościły szczere i szerokie uśmiechy.

/ Galeria zdjęć /